Autor |
Wiadomość |
Halb
Administrator
Dołączył: 05 Mar 2011
Posty: 31
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Ścieżka rozwoju MELEE/CHAINSAW + RIFILE |
|
Chciałbym przedstawić jedną z możliwych ścieżek rozwoju postaci, którą sam wypróbowałem i uważam za jedną z lepszych. Wśród graczy ten model cieszy się dość dużą popularnością.
Ogólnie jest ona dość prosta - rozwijamy w pierwszej kolejności walkę wręcz aż opanujemy obsługę najprostszych pił mechanicznych - podnosimy tylko melee, a następnie rozwijamy karabiny (nie maszynowe!) - rifiles. Jednocześnie cały czas, poza dwoma lub trzema podwyższeniami poziomu siły (koniecznymi do obsługi pił) cały czas rozwijamy zwinność - agility.
Wybór profesji nie ma tu większego znaczenia (to inna historia). Nie polecałbym tylko żołnierza (w tym przypadku szczególnie, ale tak ogólnie też) ani policjanta, ponieważ mają oni predyspozycje do rozwijania innych biegłości i przynajmniej częściowo poszłyby one na marne.
Jakie są zalety tego rozwiązania:
- Choć ktoś może niezbyt lubić bezpośredni niemal kontakt z zobmie (co ma pewne uzasadnienie w unikaniu obrażeń) to walka wręcz jest najefektywniejszym sposobem zdobywania doświadczenia a przy rozwiniętej zwinności nie sprawia też większych trudności. Broń biała nie potrzebuje amunicji i nie hałasuje. Średnio nadaje się do walki z większymi grupami ale do tego właśnie służą już piły mechaniczne (wtedy jest najwygodniej). Sprzyja temu to, że piły swoim dźwiękiem wabią kolejne cele.
- Jednak jeśli właśnie potrzebujemy trochę spokoju aby przeszukać jakiś obiekt, to do ewentualnego oczyszczenia terenu nie ma nic lepszego niż jakaś zwykła (nie piła) broń biała, albo właśnie karabin (gdyż należy on do najcichszych broni, na równi z pistoletami).
- Zaletami karabinów poza niskim poziomem hałasu jest też wysoka celność i szansa na krytyczne trafienie, co sprzyja oszczędności amunicji. Poza tym zadają one dość duże obrażenia, dzięki czemu jak przyczepi się do nas coś większego to bez większego problemu (i ściągania uwagi wszystkiego innego w okolicy) damy sobie z tym radę.
Model ten stanowi dobrą podstawę do dalszego, już dowolnego rozwoju. Moją propozycją na niego są granatniki, choć wymagają bardzo dużego nakładu punktów i prawdziwą skuteczność osiągają dopiero na wysokim poziomie (i przy kosztownym sprzęcie). Jednak opłacają się pod tym względem, że jeden granat może ranić aż 15 celów (pierwsze 5 dostaje pełne obrażenia, kolejne połowę, a ostatnie po 1/4). Strzelby wydają się też dawać możliwość jednoczesnego ataku kilku wrogów, ale w rzeczywistości suma obrażeń od jednego wystrzału zawsze będzie stała.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Sob 16:21, 19 Mar 2011 |
|
 |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|